Dzisiejszy dzień jest dziwny.Pusty i jakby pozbawiony sensu.Chodzę jak w transie.Wiem, że muszę się pozbierać, wziąć w garść.Dzisiaj zaraz po przebudzeniu płakałam przez kilkanaście minut.Nie mogłam znaleźć sobie miejsca kręciłam się bez celu.Poruszałam się jak dziecko we mgle.A teraz….zacinam się zapatrując w jeden punkt a łzy płyną same, bez wyraźnego powodu.Głupia jestem….rozum się pogodził ze wszystkim ale serce krwawi coraz bardziej, z dnia na dzień.Nie wiem co się dzieje.Pomocy…błagam nie zostawiajcie mnie teraz w samotności…to takie meczące.Nie mam nawet weny na notatkę…wybaczcie.

 

Kiedy jesteś nieszczęsliwy, szukasz kogoś, kto jest w gorszym położeniu niż Ty…