Archiwa z Grudzień, 2009

Merīkurisumasu- znaczy Wesołych Świąt (chociaż dla was x/ )

 

Ho,Ho,Ho

Dziś Świąteczny czas
Dzwony biją w las
Mały karpik się uśmiecha
Wnet na pierwszą gwiazdę czeka
Uszka dziś się przysłuchują
Jak kolędę podśpiewują
Barszczyk pięknie jest czerwony
I jak zwykle zawstydzony
Zdrowych Ciepłych i Pogodnych
Życzę wszystkim Świąt Radosnych

 

 

 

 

 

No więc:

 

Wesołych, Spokojnych i rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia.Sukceców w nadchodzącym Roku oraz spełnienia celów[bo marzenia się nie spełniają].tego wszytskiego i jeszcze więcej życzę wam JA :*

Mukō…oznacza pustka….

empty
Nic nie wyrazi słowami tego co teraz czuję.Czuje się pusta i niespełniona.Nie wiem co zrobić ze swoim życiem.Straciłam wszystko.Coś mi się wydaje że mój blog będzie świecił pustkami.Nie mogłam nic zrobić, mogłam tylko czekać az to nastąpi.Czuje w sercu wielką pustkę.Jak zawsze Kochanie wypełniało je uczucie do Ciebie teraz jest zupełnie puste.Masz co chciałeś!!Napawaj się teraz swoim szczęściem a mnie pozwól sie stoczyc na dno.Jestem bezradna i pusta, moi rodzice odczuli ulge i posłali sprawe w zapomnienie.Jak tak kurwa można!!To nie ludzkie!!Nigdy nie sądziłam że to znów mnie spotka…niestety nie mam juz siły i sensu do zycia.Nie chce już żyć bo nie mam dla kogo.Dlatego…sayonara Minna!Tutaj kończy się ta beznadziejna historia!

Arukōru ,naku to namida – alkohol, krzyk i łza….

 

Namida

 

Dzień od rana zapowiadał się na znośny.Wstałam,o dziwo, z łózka..może trochę obolała, ale zwlekłam te moje marne zwłoki własną siła.Stanęłam przed lustrem spoglądają w nie zapuchniętymi i zapłakanymi oczyma.Całą noc przepłakałam z tęsknoty za Tobą Kochanie.Nie słyszałam Cię już kilka dni….to jest takie męczące kiedy wiem, że jesteś ale nie dla mnie.Kiedy wiem, że mnie nienawidzisz, że jestem dla Ciebie zerem.Pogłaskałam swoją mała miłość uśmiechnęłam się do lustra i odegnałam myśli o Tobie.Mam dla kogo żyć-pomyślałam.Jednak chyba za wcześnie ta myśl zakorzeniła się w mojej głowie.Poszłam na zajęcia.Masa śmiechu, parę zaliczeń.I Wy obok mnie…Wasze uśmiechy trzymały mnie na duchu i zapewniały o normalności tego dnia.Kilka chwil nostalgii napadło mnie w czasie zajęć gdy myślałam o Tobie ale otrzepywałam się z tych myśli jak zmoczony pies.Później mały wypad z Wami Kochane :* myśli wtedy odprężają się spokojnie, a Wy pozwalacie mi być w 100% sobą.Kocham Was za to Dziewczynki.Jesteście najważniejszymi osobami w moim życiu.Ale doceniłam Wasza przyjaźń dopiero w najczarniejszych dniach swojego istnienia.Opadłam na dno a Wy siłą ciągnęłyście mnie ku górze nie pozwalając mi się pogrążyć.Nawet jeśli nie potrafiłyście mi pomóc to nie pozwalałyście mi upadać.Nawet kiedy odtrącałam Wasze pomocne dłonie trwałyście w pogotowiu gotowe by mnie podnieść.Kocham Was…wybaczcie, że nie doceniałam Was wcześniej.
Wróciłam do domu…z uśmiecham na twarzy by przystanąć w pustym korytarzu.

-Mamo….Tato….

Odpowiedziała mi tylko świnka morska cichym kwikiem z klatki i drapanie psa o drzwi.Nie było ich…Poszłam do siebie,zadekowałam się w swoich czterech ścianach.Trzaśnięcie drzwi.Wasz krzyk, Twoje słowa, Jej łzy.W końcu i mój krzyk,Twoja dłoń, mój ból…trzaśnięcie drzwi.Chłód powietrza i białe płatki śniegu mieszające się z moimi łzami.Szłam przed siebie, jak najdalej od Was, jak najdalej od swojego azylu.Usiadłam na zimnych kamieniach zapatrując się w cienka tafle lodu na rzece.Wszystko się posypało.Wróciłam zmarznięta.Cisza w domu…przemknęłam cicho na górę by zamknąć się w moim świecie.Osunęłam się po drzwiach czując jak uchodzi ze mnie wszystko.Rozpłakałam się jak mała dziewczynka obejmując kolana ramionami.Teraz jest już cisza…jednak jest tak napięta że aż czuć jak drży.Boje się oddychać, boje się myśleć by jej nie ruszyć.Moje myśli znów krążą wokół wspomnień….nie wiem co robić….

 

 Wczorajszy dzień
jak rozmyty obraz
choć nie chcę, wraca jak sen
Wczorajszy dzień
jak rozbite lustro, co wróży
pustkę i lęk
Bezpowrotnie znikasz we mgle
Co ukoi mój żal?
Ciągle jeszcze wierzę w nas!

 

Gdy Ciebie nie będzie
coś się skończy, gdy odejdziesz
Gdy Ciebie nie będzie
bezpowrotnie stracę siebie
to wiem, teraz dobrze to wiem
Gdy Ciebie nie będzie

 

Zapada zmrok
w mojej duszy ciemność
samotna błąka się ćma
Zapada zmrok
w moim sercu smutek, ja wiem
że to był mój błąd
nie, nie odchodź proszę, bo nikt
uwierz proszę, że nikt
mnie nie kochał tak, jak Ty

 

Gdy Ciebie nie będzie
coś się skończy, gdy odejdziesz
Gdy Ciebie nie będzie
bezpowrotnie stracę siebie, to wiem
w pustym pokoju smutno i źle
Co ja teraz zrobić mam?, powiedz jak?
Jak mam żyć? tylko Ty, tylko Ty mnie znałeś
tylko Ty kochałeś
no co? co ukoi mój żal?

Gdy Ciebie nie będzie
Gdy Ciebie nie będzie
Gdy Ciebie nie będzie
coś się skończy, gdy odejdziesz
gdy Ciebie nie będzie
bezpowrotnie stracę siebie, to wiem
ja to wiem!

 

Kanō sei wa infuruenza – czyżby grypa??

 

Sick x/

 

Dzisiaj nie mogłam zwlec swojego ciałka z łózka.Ciężko było mi uchylić oko i podnieść głowę, co dopiero mówić o ruszeniu tyłka z domu.Zaraz zmykam pod piernaty bo oczęta same mi się zamykają i jest masakra.Jeszcze parę godzin i moje płuca wyskoczą i zaczną ode mnie uciekać.Nie mam na razie siły na notkę.Napisze coś w najbliższym czasie.Obiecuję xD

Butelka, całus i kac…-czyli to co Tygryski lubią najbardziej xD

 

 

Wiem, że nie powinnam xD ale Kochani nie potrafię tego trzymać w sobie xD

Kocham was ludziska z Hacjendy Żywieckiej z Legendą Miasta w Roli głównej xD

Impreza była cudowna xD Nasza pomysłowość nie zna granic a Ekipa Zielonego Liścia jest nie do zdarcia xD!!Ukochana z Pizzerii, biedny pan kierownik zazdrosny.Dziękuje wam Kochani dzięki wam poczułam, że żyje.

I dziękuje Tobie…tak…Tobie…wiesz, że o Tobie mowa xD pokazałeś mi że można nie myśleć, że można się skopić na czymś innym i mimo płynących łez uśmiechać się do życia.Bądź gdzieś w pobliżu stary bo bez Ciebie świat jest nudny…tak jak bez mojej Kat, Pauli i was Ekipo Moszczanicka xD

 

 

Buziaki dla wytrwałych graczy xD

Powrót do góry